Karnawałowe smakołyki

Jesteśmy w pełni karnawałowego szaleństwa. Jedni bawią się na balach, także charytatywnych, inni na prywatkach, zwanych obecnie domówkami, jeszcze inni wolą pójść do kina lub teatru, albo wyjechać na wczasy z dietą owocowo-warzywną. Każdy bawi się, jak lubi. Najważniejsze, żeby dopisywał dobry humor i nie brakowało smacznego jedzonka. Może dziś o jakimś obiadku? Proponuję zestaw: kotlety w sosie morelowym, puré, pomidory grillowane i groszek zielony z puszki. Kompocik z jabłek lub z suszu.

Kotlety w sosie morelowym: 4 duże kotlety (schab), zmielony kminek i pieprz, 2 cebule, mała puszka połówek moreli, 3 łyżki oleju, sok z 1 cytryny, 2 łyżki ketchupu, 2-3 łyżki sosu pieczeniowego w proszku. Jarmuż. Sposób przygotowania: Kotlety posypać kminkiem i pieprzem. Cebulę drobno posiekać. Morele wyłożyć na sito, sok zebrać do miseczki. Kotlety usmażyć w gorącym tłuszczu na średnim ogniu, zdjąć z patelni i postawić w ciepłym miejscu. Na tłuszczu podrumienić cebulkę, dodawać owoce i dusić 1 minutę. Dodać sok z cytryny, ketchup i połowę soku morelowego. Sos gotować 3 minuty. Zagęścić sosem w proszku. Kotlety podgrzać w sosie i podać z jarmużem.

Pomidory grillowane: pomidory umyć, osuszyć serwetką papierową. Nakroić z wierzchu na krzyż. Położyć pomidory na natłuszczoną blachę, skropić olejem i posypać solą. Zapiekać 6 minut. Można też upiec na grillu w mikrofali.

Groszek zielony z puszki: groszek zielony z puszki osączyć z soku, udekorować ćwiartkami pomidorów i duszonymi krążkami cebulki.

Puré ziemniaczane: 4 duże ziemniaki, 50 g masła, 50 ml ciepłego mleka, sól, pieprz. Ugotować ziemniaki, odcedzić i odparować. W garnuszku podgrzać masło i mleko na małym ogniu, aż masło się roztopi. Następnie ugnieść ziemniaki tłuczkiem lub mikserem, dolewając jednocześnie mleko z masłem. Doprawić solą i pieprzem.

Zamiast kompotu może być oczywiście sok kokosowy ze świeżo zerwanych orzechów, podanych w ozdobnych koszykach i rurką (o ile dostawca zdąży przed podaniem obiadu).

V1.00000

Smacznego i udanego karnawału!

 

 

 

Reklamy

Nordic Walking wśród śniegu

Ewa podesłała zdjęcia z dzisiejszej wędrówki po lasach Józefowa. No, takiej frajdy jeszcze nie było! Zobaczcie sami: bałwan, żywcem wyjęty z dziecięcych bajek! Stał sobie i czekał na nas. Tak bawić potrafią się tylko Pro Kobiety 50 plus! Ile przy tym śmiechu i autentycznego zadowolenia. Jak wielką przyjemnością jest zabawa na świeżym powietrzu. Ile daje frajdy!

balwanek

A nasze józefowskie bobry pracują bez względu na temperaturę. Oto ich najnowszy obiekt zainteresowania. Nie wszyscy mogą się pochwalić taką bliskością natury i to w niewielkiej odległości od miasta. Po prostu raj.

bobry

Świder skuty lodem. Wokół cicho, nikogo ani śladu, obraz jak z powieści sienkiewiczowskich o pościgach konnych, o Baśce i Wołodyjowskim, eh, łza się w oku zakręciła na takie urokliwe miejsca.

rzeka_01

Smakołyki na pochmurne dni

Skoro za oknem pochmurno, a śnieg pomieszany z topniejącym lodem niezbyt zachęca do spacerów, no chyba, że w grupie i z kijkami… to w takich chwilach chce się zjeść coś smakowitego, a jeszcze lepiej, gdyby to coś udało się wyczarować samemu. W ten sposób zmotywowana, zaczęłam szukać i odnalazłam przepis na owsiane ciasteczka. Na jedną blaszkę potrzebujemy: 1 jajko, 1 szklankę płatków błyskawicznych, 1 szklankę płatków zwykłych i ćwierć szklanki miodu. Do tego dodajemy jeszcze w ilości po ¼ szklanki tego, co nam smakuje najbardziej, a więc np.: rodzynek, suszonej żurawiny, zamiennie mogą być daktyle, suszone figi czy suszone śliwki, a do tego pestki słonecznika, siemię lniane, płatki migdałów – do wyboru, po jednym z podanych składników. Kto lubi, może dodać krople ulubionego zapachu (naturalnego). Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy na 15 minut. Następnie ciasto wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem (w formie silikonowej kładziemy bezpośrednio na dno lub na dno szklane). Pieczemy w 160°C ok. 15 minut. Kroimy na kawałki. Zjadamy ze smakiem! Inna wersja to taka, gdy łyżką nakładamy na blaszkę małe ilości, tworząc ciasteczka na jeden lub dwa kęsy. Smacznego!

Jestem zwolenniczką silikonowych form do pieczenia. Ostatnio widziałam w sklepie formy do czekoladek o różnych kształtach, bardzo przypadły mi do gustu.

Zima, zimniej, bęc! I kijki w sobotę!

Tegoroczna zima zaskakuje ciągłymi zmianami, jak nie temperatury, to opadami. Jednego dnia jest odwilż, a następnego spadnie trochę śniegu i lekki mróz przysłania chodniki. Potem znów mróz ściska, że aż oddech trudno złapać. I znów lżej. Do tej pory uważałam, że wystarczająco mocno mam się na baczności w czasie mrozów chodząc po ulicy, że mam świetne buty zimowe, które zdały egzamin na zimowym wypadzie do Dusznik Zdroju, a tymczasem właśnie ja, właśnie na prostym chodniku –  wywinęłam orła, uszkadzając sobie żebra i bark. Cóż więcej dodać, pozostaje się tylko cieszyć, że upadek był blisko domu i mogłam się jakoś doczłapać i miałam pod ręką mocno ściskający żebra pas. Pierwszą myślą było niedowierzanie, że coś podobnego mogło mnie się przydarzyć, no owszem czyta się w gazetach, słyszy się, jak to ktoś poślizgnął się na lodzie, ale, że ja? Przecież uważam, więc nie ma mowy. A jednak! Przypadki chodzą po ludziach, a więc i do mnie zastukał jeden. Okazuje się jednak, że taka „przygoda” nie jest odosobniona. Wokół mnie jest kilka osób, które „zaliczyły” podobne zdarzenia. Nawet dziś znajoma pisała w mailu, że i ona i jej tata też upadli na śliskim chodniku. Na szczęście nic im się nie stało.

W takich chwilach okazuje się dopiero, jak fajnie być w grupie koleżanek. Jak wspierające są telefony od nich. To bardzo wzmacnia i pozwala na szybszą rekonwalescencję. Ale póki co, to będę zabierała kijki od Nordic Walking na spacery…

A propos Nordic Walking, to Ola zaprasza także w najbliższą sobotę na zbiórkę pod basenem w Józefowie o 9.30 na zimową przechadzkę z kijkami. Koszt 12 zł od osoby. Przyślijcie zdjęcie z wyprawy!

zima-foto

W drodze po Dolinie Kłodzkiej

Nordic Walking – kontynuacja już jutro!

Nasza Ola serdecznie zaprasza JUTRO, tj. 14 stycznia 2017 roku na nową serię marszów z kijami po pięknych, józefowskich, leśnych ścieżkach.

Spotkanie, jak zwykle pod basenem o godz. 9.30 ul. Długa (gimnazjum). Koszt od uczestnika 12 zł. Zapraszamy, żeby troszkę się rozruszać po Świętach i nabrać lepszej sylwetki na czas karnawału. Kto nie ma kijków, nie szkodzi, Ola w swoim przepustnym bagażniku na pewno znajdzie jakieś zapasowe.

 

A to z naszych ostatnich spotkań leśna pamiątka

Chrupiące pierożki na granie Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka

Rogaliki zarabiają dla Orkiestry w szkole u Basi i Janka, wnucząt Marysi. Jest to szkoła podstawowa 63 przy Wale Miedzeszyńskim 141 w Warszawie.

Rogaliki zrobiły już furorę w trakcie szykowania paczek dla naszych Seniorów. Drugie podejście, to już smakowanie chrupiących, a zarazem miękkich pierożków z marmoladką przez naszych najstarszych mieszkańców Józefowa. Ale i oto obiecany przepis, który właśnie przysłała Marysia:

pierozki-marysi

Składniki: 5dkg świeżych drożdży, szklanka kwaśnej śmietany, cukier waniliowy, 2 łyżki cukru, pół kostki masła, 3 żółtka, 3 szklanki mąki, marmolada

Sposób wykonania: drożdże wymieszać z cukrem w miseczce i odstawić na chwilę. Dodać przesianą mąkę, śmietanę, żółtka, masło, cukier waniliowy. Zagnieść ciasto (fajnie, szybko się zagniata, sama przyjemność!). Odstawić do lodówki. Po godzinie ciasto podzielić na sześć części. Każdą z nich rozwałkować, tworząc okrąg i podzielić na osiem trójkątów. Nałożyć marmoladę, następnie zwinąć tak, by utworzył się rogalik.

Rogaliki ułożyć na blaszce i piec w nagrzanym piekarniku 15-20 minut.

Smacznego!

Melanż istnień – światło, cień, kolor i forma

Piątkowy wieczór galeria Rama MOK w Józefowie powitała zimową aurę wystawą malarską Aleksandry Wiszniewskiej pod intrygującym tytułem „Melanż istnień”.
Nie zabrakło muzyki wprowadzającej nastrój zagadkowej refleksji nad światłem i cieniem umieszczonych na ścianach obrazów i całej scenografii galerii. Można było oglądać także rzeźby z papieru. Możecie także zerknąć za ramię naszych Pro i zobaczcie, co tam się działo!

wer02

W atmosferę karnawałowej, weneckiej maskarady doskonale wtopiły się nasze koleżanki z klubu Pro, przyozdabiając twarze tajemniczymi maskami.

 

Zainteresowanych twórczością artystki zapraszamy na Jej bloga: http://www.aleksandrawiszniewska.blogspot.com.