Tyle życzliwości wokół…

Od pewnego czasu dzieją się wokół mnie małe cuda. Spotykam tak wiele życzliwości i pomocy od ludzi, że sama nie mogę się nadziwić. Pojawiają się w moim życiu osoby, które pomagają czynem, słowem, gestem, uśmiechem. Następują zbiegi okoliczności, z których wyciągam naukę i zdarzenia układają się, jakby zapisana przez kogoś karta z życia. Każde zdarzenie, nawet najtrudniejsze, poprzedzane jest zdarzeniem, które przygotowuje mnie, nawet do tego najtrudniejszego, dając wskazówkę lub czytelną lekcję. A na dodatek wokół jest tak wiele życzliwych ludzi. Dziś spotkała mnie taka przyjemność. Na Uniwersytecie Warszawskim w starym BUW-ie jest fantastyczny barek, gdzie lubię od czasu do czasu wejść popołudniem na czekoladę z górą bitej śmietany. Dziś także tam poszłam, a już u samego wejścia mój nos rozkosznie podrażniały najwspanialsze zapachy smakowitych ciasteczek, pieczonych na miejscu. Nie pomyliłam się, właśnie młoda sprzedawczyni z uśmiechem na ustach zachęcała mnie, abym do czekolady wzięła świeżo upieczone zdrowe ciasteczko z orzeszkami i bakaliami. Ślinka płynęła do ust, nie umiałam się powstrzymać i koniec końców pani położyła przede mną talerzyk z ciastkiem. Jeszcze czekając na czekoladę nadgryzłam kilka kęsów. Pani skończyła przygotowywać czekoladę z piramidą bitej śmietany, zapytałam, ile mam za zapłacić, a pani na to, że 4 złote. A za ciastko, spytałam. A ciastko jest gratis, to prezent dla Pani! I co Wy na to?! Aż chce się żyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s