Dary serca na Gwiazdobraniu

dav
Na naszym stoisku

XII  akcja charytatywna  „Gwiazdobranie i dawanie” zakończona. Trochę szkoda, tak szybko to minęło. Za nami tygodnie przygotowań. Mnóstwo burzliwych spotkań. Czy podołamy, co przygotować, aby okazało się rynkowym przebojem?

Bo konkurencja coraz silniejsza w wymyślaniu i tworzeniu nowych form twórczych. Aby wszystko się podobało i sprzedało potrzeba trochę inwencji, tak aby jak najwięcej pieniędzy udało się zebrać dla najbardziej potrzebujących – chorych dzieci naszego miasta.

 

Bałyśmy się, że oferta naszego stoiska będzie zbyt uboga. Ale nasze dziewczyny z Klubu ProKobieta 50+ jak zwykle nie zawiodły. Od samego rana, przed oficjalnym otwarciem imprezy, każda dźwigała swoje wyroby lub przedmioty przeznaczone do sprzedaży. I tak nasze stoisko w oka mgnieniu zapełniło się. Grażyna i Danka przekazały przepiękną ceramikę, tym cenniejszą, że wykonaną przez nie osobiście na zajęciach ceramicznych, w których uczestniczą. Od mężczyzn z zaprzyjaźnionego klubu ProMen 50+ otrzymałyśmy piękne i wartościowe książki biograficzne. Było ich tyle, że z trudem udało się je udźwignąć. Monika podarowała przepięknie wykonane przez siebie ikony. Na prawdziwej, świdermajerowskiej, starej desce. Jedna z nich została przekazana na licytację.

 

 

 

Iza namalowała kilka obrazów, które również znalazły się na naszym stoisku. Klubowe spotkania przyniosły efekty. Przez ostatnie wieczory  pracowałyśmy nad wykonaniem indiańskich „Łapaczy snów”. To inicjatywa Asi. Przygotowała i zaopatrzyła nas w niezbędne do wykonania materiały.  Różnobarwne – bardzo ładnie prezentowały się na ścianie przy naszym stoisku, wzbudzając duże zainteresowanie. Prawdziwym hitem okazał się jednak kolejny pomysł naszej niezawodnej Asi. Zimowa, rozgrzewająca herbatka. Zaznaczam przy tym, bezprocentowa. Do wyboru trzy smaki, czerwona, zielona i czarna. Czego w niej nie było! I plasterki cytryny, i pomarańczy, goździki, laski cynamonu, anyż oraz inne egzotyczne przyprawy. Smakowała wyśmienicie. Cieszyła się niesłabnącym powodzeniem. Do herbatki była nawet przekąska w postaci upieczonego przez Elę, niezwykle smacznego chleba z własnoręcznie ubitym masełkiem. Na deserek były upieczone własnoręcznie przez Marysię rogaliki z owocowym nadzieniem. Rozpływające się w ustach.

 

 

Nasza pracowita Marysia, jak zwykle nie zawiodła. Ewa również na tę okazję upiekła smaczne ciasto. I tak wspólnymi siłami stworzyłyśmy mały kramik, gdzie było i co kupić, i czym się posilić. Bardzo bałyśmy się o efekty końcowe. Czy uda się to sprzedać? Konkurencja ogromna w postaci niezliczonej ilości stoisk. Ale efekt końcowy przeszedł nasze oczekiwania. Zebrałyśmy na chore dzieci rekordową ilość pieniędzy.

Imprezie towarzyszyły występy przedszkolaków i uczniów józefowskich szkół. Nie zabrakło naszych pań, które jak zwykle z ogromną gracją zaprezentowały się na scenie w tańcu orientalnym. Imprezę wspierały również występy zespołu romskiego, w pięknym kolorowym tańcu. Zapowiadała nasza Ewa Gapon. Należy podkreślić jej duże zaangażowanie w przygotowaniach do imprezy. Jej piękna kompozycja – kolęda zakończyła „Gwiazdobranie i Dawanie”. Dziękujemy darczyńcom i wszystkim, którzy nas wspierali w naszych przygotowaniach do imprezy i przyczynili się do powodzenia naszego przedsięwzięcia. Tak więc można żyć dobrze i pięknie nie będąc obojętnym na potrzeby innych, zgodnie ze starą mickiewiczowską maksymą, w naszych czasach już często niemodną „Miej serce i patrzaj w serce”.

Alicja Raczyńska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s