Festyn dla Alicji

img_20190622_142857_ao_hdr.jpg

Kiedy poprosiłam koleżanki tańczące w grupie tańca orientalnego o występ w domu opieki, usłyszałam krótkie: TAK! Pomysł nie mój, to tancerki zainspirowały mnie swoim wcześniejszym występem w innym domu seniora. Pozostało tylko zorganizować festyn.

Okazja ku temu była doskonała – imieniny 88-letniej Alicji, chorującej na demencję. Połączenie dnia imienin z tradycją Nocy Kupały było doskonałym terminem na zorganizowanie festynu w ogrodzie.

Wcześniej przygotowałam kolorowe zaproszenia dla mieszkanek domu i ich rodzin. Niestety, nikt się nie pojawił. W niczym to nie zepsuło nam zabawy. Pogoda dopisała. Upał tego dnia zelżał, wiał lekki, orzeźwiający zefirek, a część ogrodu znalazła się w cieniu starych sosen i świerków. Panie opiekunki powoli sprowadzały do ogrodu pensjonariuszki. Każdą witaliśmy naszyjnikiem hawajskim. Rozpoczęliśmy zabawę. Trzymając w ręku piłkę (z wypustkami) każda osoba miała podać swoje imię, a reszta zebranych, głośno je powtórzyć. Potem, piłkę należało przekazać kolejnej osobie. W tle słychać było muzykę z lat 30, 40, 50. Wydaje się, że prosta zabawa. Tak, ale już nie w przypadku osób z demencją, Alzheimerem. Udało nam się poznać imiona wszystkich pań.

Kolejne zabawy przebiegały w coraz milszej atmosferze. Panie z wielkim zaangażowaniem ćwiczyły, odgadywały zgadywanki, przypominały sobie przysłowia, tworzyły listę zakupów na zaproponowany obiad, czy próbowały powtórzyć wyklaskany rytm.

img_20190622_143534_ao_hdr.jpg

Potem, kulminacyjny moment spotkania, występ zespołu tańca orientalnego pod kierunkiem Moniki. Piękny występ. Z bisami. Mieszkanki domu z zachwytem przyglądały się tańcom, to było dla nich coś zupełnie nowego. Panie z zespołu bawiły się potem z nami, pokazywały ruchy rąk tańca, śpiewały z nami piosenki. Był jeszcze minirecital piosenek w wykonaniu młodej wokalistki – Mileny, która z wielkim wyczuciem i empatią zajmowała się seniorkami podczas całego festynu. Nie zabrakło też ciasteczek ufundowanych przez Grażynkę, jak i napoi. Na koniec odśpiewaliśmy starą, kolonijną piosenkę: Na pożegnanie wszyscy razem! Były szlochy, łzy, śmiech i zachwyt mieszkanek. W powietrzu unosiły się bańki mydlane. Pożegnaliśmy panie, które wcale nie chciały wracać do pokoi i dalej prowadziły ożywioną rozmowę.

Wszystkim osobom występującym, jak i pomagającym przy organizacji festynu dla Alicji z serca dziękuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s